Współpraca w związku

21 września 2009

Ślub, noc poślubna, miesiąc miodowy, żyjemy jak w bajce. Niestety nawet najpiękniejsze bajki muszą się wreszcie skończyć, a my musimy wrócić do rzeczywistości. Czasem nawet podczas podróży do domu ujawniają się różnice pomiędzy kobietą a mężczyzną. Jeśli ucieknie nam pociąg, kobieta usiądzie na peronie i zacznie płakać, mężczyzna od razu pobiegnie spytać, kiedy będzie następny. Po powrocie do domu, naszego wspólnego, małżeńskiego życia oraz do codziennych obowiązków, okazuje się, że nie wszystko jest takie kolorowe, jak myśleliśmy. Skarpetki na podłodze, tubka z pastą do zębów wciśnięta w połowie, zapach lakieru do paznokci w sypialni, jej godzinne pogaduchy przez telefon, jego godzinne tkwienie przy komputerze bez wyraźnego powodu, jakoś brakuje nam tematów do rozmów, czasu na seks, chwili, by obejrzeć razem film, czy posiedzieć razem w milczeniu, pobyć razem. Jej coś nie odpowiada, jego coś rozdrażniło, ale żadne nic nie mówi. Błąd. Trzeba rozmawiać. O nas, o tym, co nas boli, trzeba znaleźć czas na bycie razem i na odganianie rutyny. Nikt nie powiedział, że wspólne życie jest łatwe, a szczęście powstaje samo z siebie. Nie jest tak dobrze, o te wszystkie rzeczy trzeba zadbać. I dbać muszą obie strony. Wtedy mamy szansę na szczęście.

Mężczyzna wraca z pracy do domu, zjada obiad i ma czas na codzienną lekturę, na telewizję, na komputer i na poleżenie i tak zwane nic-nie-robienie. Kobieta wraca z pracy i musi: przygotować obiad, ogarnąć dom, posprzątać, zetrzeć kurze, wstawić pranie i być może jeszcze sto innych spraw. Nie dajmy się zwariować, dzielmy się obowiązkami. Tak będzie prościej, łatwiej i – co tu dużo gadać – będziemy szczęśliwsi. Dziś wynoszę śmieci ja, jutro ty, dzisiaj ty robisz zakupy, za to ja gotuję, ja piorę i wieszam, ty zdejmujesz i składasz. Naprawdę żadnemu mężczyźnie nie spadnie korona z głowy, jeśli troszkę powtrąca się w obowiązki domowe, odkurzanie naprawdę nie ujmuje męskości. Panowie powinni pamiętać, że z wypoczętej żony będą mieli większy pożytek niż z padniętej, która zasypia wieczorem w przeciągu pięciu minut. Podział obowiązków nie jest trudny, możemy się nimi podzielić lub wymieniać, jak nam wygodniej. Pomożemy sobie wtedy nawzajem i z pewnością lepiej będziemy się dogadywać.

Tagi: , , , , , , , , , ,

Skutki stresu, jego negatywny wpływ

16 września 2009

311Palenie papierosów powoduje niszczenie organizmu, jest przyczyną powstania raku płuc i wielu innych chorób. Na terenie Unii Europejskiej jest toczona walka z tym nałogiem. Jednak w przypadku stresu chętnie sięgamy po fajkę. Osoby niepalące zazdroszczą palącym. Dlaczego? Sięganie po papierosa powoduje, że ręce mamy w ciągłym ruchu. Papierosa należy wyciągnąć, zapalić, później wyciągać i wsadzać do ust. Oprócz tego wdychamy pewną dawkę świeżego powietrza. Dziwne, prawda? Jednak gdy palacz zaciąga się, oprócz substancji szkodliwych wciąga powietrze atmosferyczne. Równocześnie może palacz może być przekonany, iż sam proces palenia, ewentualnie zawarte substancje w papierosie przyczyniają się do uzyskania spokoju. Znana jest teoria, że papierosy można zastąpić jogą, lub odpowiednimi ćwiczeniami stymulującymi oddech. Tylko, że to bardzo dziwnie wyglądałoby w pracy, pod gabinetem egzaminatora i jeszcze w wielu innych sytuacjach. Wobec tego lepiej sięgnąć po papieros, zamknąć oczy i wziąć jeden, głęboki oddech zawierający rakotwórcze substancje.

Zdarza się nam na ulicy spotkać osobę, która prowadzi rozmowę z samym sobą. Oj, na pewno tak. Zawsze na takie osoby patrzymy z dzianiem, lub z politowaniem. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż dialog taki może być objawem zawansowanej pracy mózgu. Stan taki może wywołać jakaś, nie znana nam sytuacja stresowa. Osoba taka może w ten sposób szukać jakiegoś rozwiązania, wyjścia ze swoich kłopotów. Praca mózgu może być nastawiona na analizę wszelakich minusów i plusów pojawiających się rozwiązań. Innym wytłumaczeniem takiej sytuacji może być dokonywana synteza zaistniałego problemu. Dla nas jest to może i śmieszne. Bowiem przypadłość ta dotyczy tylko małego procentu populacji ludzkiej. Okazuje się, że cierpieli na nią osoby pojawiające się na kartach historii. Wśród nich znajdziemy Arystotelesa, Cezara, Napoleona i Hitlera (choć poprawność polityczna wymagała pomijanie tego ostatniego). Nie oznacza to wcale, iż zwykli ludzie nie mają takich problemów. Stres może powodować, że nasze zachowania są pozbawione kontroli i pewne czynności są wykonywane mimowolnie. Do jednych z nich może należeć mówienie do samego siebie. W naszej analizie pomijamy przypadki, które dotyczą osób chorych na schizofrenię, gdzie jedną z objawów tej choroby jest prowadzenie rozmów z samym sobą.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Dziecięcy savoir-vivre

9 września 2009

39Obecnie rodzice nie upominają swoich dzieci, gdy te źle zachowują się podczas jedzenia. Dzieci, przynajmniej te powyżej piątego roku życia, powinny być zaznajomione z zasady dobrych manier przy stole. Nie powinno się wiercić, kręcić, chodzić po pokoju, wstawać od stołu z jedzeniem w ręku, mówić z pełną buzią. Dziecko nie musi używać noża, ale powinno znać pewne reguły. Maluch powinien mieć w nawyku mycie rąk przed jedzeniem. Dziecko powinno zacząć posiłek, gdy dostanie na to pozwolenie. Nie powinno bez pozwolenia wstawać od stołu, trzymać łokci na stole. Uczymy dziecko siedzieć spokojnie, w wyprostowanej pozycji. Dziecko nie powinno mówić z pełną buzią, rozmawiać w trakcie jedzenia. Karygodne jest wydawanie dziwnych odgłosów. Dziecko powinno uczyć się jedzenia widelcem i łyżką. Po skończonym posiłku powinno spytać, czy może odejść od stołu. Powinno również podziękować za posiłek. Nie są to trudne czy skomplikowane zasady, naukę ich można wprowadzać, gdy dziecko jest małe i robić to poprzez zabawę. Nie należy pozwalać dziecku na robienie przy stole, czego tylko chce, bo potem może być problem z oduczeniem złych nawyków.

Owoce niemal zawsze są podawane na deser. Owoce zawsze wyglądają pięknie na stole, dodają kolorów. Dopuszczalne jest podawanie owoców w całości, jednak ten sposób utrudnia większości osób ich zjedzenie. Warto więc zapoznać się z zasadami podawania owoców, aby ułatwić gościom ich spożycie. Owoce najlepiej pokroić. Najczęściej podaje się je na paterach, misach, półmiskach, specjalnych koszach na owoce. Melony i arbuzy podajemy pokrojone w słupki lub kwadraty, dobrze jest przed podaniem usunąć z nich pestki. Jedząc, pestki usuwamy nożem, nie plujemy na talerz. Czereśnie i wiśnie podajemy w całości z ogonkami, wraz z małą miską na pestki i ogonki. Pestki w trakcie jedzenia powinno usuwać się widelcem. Truskawki podaje się bez zielonych części, albo w całości, albo w połówkach. Banany spożywa się za pomocą noża i widelca. Owoce można jeść rękoma, ale tylko w gronie rodziny czy przyjaciół, poza tymi gronami osób jemy widelcem i nożem. Winogrona, podane w mniejszych kiściach, spożywa się ze skórką i pestkami. Wydłubywanie pestek jest tu oznaką braku dobrych manier.

Tagi: , , , , , , , , , ,

PR w polityce

7 września 2009

16Przyjmuje się, iż marketing polityczny jest bardzo ważny w państwach o ustroju demokratycznym. W dużej mierze jest to związane z wyborami do parlamentu, struktur lokalnych i na stanowisko prezydenta. Pogląd ten nie jest do końca słuszny. Okazuje się, iż w państwach komunistycznych musiano odpowiednio naginać prawdę do potrzeb rządzących. Właśnie od 1944r., kiedy to w Polsce władze przejęli komuniści, musimy szukać początków polskiego marketingu politycznego. Wówczas to nazywano propagandą. W pierwszych latach okresu powojennego władze komunistyczne chciały pokazać się społeczeństwu w przyjaznym świetle. Do jednych z ważniejszych elementów polityki kształtowania wizerunku należało to, iż bezbożni członkowie partii chodzili na msze katolickie. Wówczas to stworzono instytucję Polskiej Kroniki Filmowej, która miała na celu przekazywanie społeczeństwu wiadomości pożądanych przez Partię. Podobnie było z wiadomościami w radio, później w telewizji. Organizacja referendum pod hasłem trzy razy tak, wymagała od władz ogromnego zaangażowania pracy na froncie propagandy. Wprawdzie referendum zostało sfałszowane, co nie musi zmieniać faktu, iż dzięki temu w naszym kraju rozpoczęła się kariera PR.

Sądzi się często, że demokracja w dzisiejszym świecie istnieje jedynie w Szwajcarii, gdzie obywatele kantonów w referendach mają możliwość decydowania o wielu sprawach państwa i regionu. Dzisiejsze demokracje liberalne polegają na tym, iż społeczeństwo wybiera elitę, która w ich imieniu ma władać krajem. Rozwój współczesnych mediów, umożliwia nadzorowanie przez nie polityki państwa. Najjaskrawszym przykładem na rolę mediów w kształtowaniu opinii publicznej były doniesienia z frontu w czasie konfliktu toczonego przez USA w Wietnamie. Negatywnie ustosunkowana opinia publiczna wymusiła na rządzie wycofanie wojska z terenów tego kraju. Dlatego dzisiejszy politycy zostali zmuszeni do ciągłe zapewniania sobie poparcia. W chwili obecnej najlepiej z tym zagadnieniem radzi sobie prezydent USA Barack Obama. Wielu obywateli USA od pracowników prezydenta dostaje maile i esemesy, które mają na celu wyjaśnienie decyzji podejmowanych przez prezydenta. Właściwie w tym kraju trwa permanentna kampania wyborcza. W ten sposób organy władzy będą docierać z informacjami o swoich poczynaniach. Taki zabieg może okazać się przychylny dla rozwoju światowej demokracji. Być może sposób uprawiania polityki ma wyglądać w taki sposób.

Obok wizerunku kształtowania własnych poczynań przez partie polityczne mamy do czynienia z czarnym PR. Oznacza, że partie polityczne nawzajem wytykają swoje błędy, oczerniają się. W Polsce prym w tej dziedzinie wiedzie Prawo i Sprawiedliwość. Duże znaczenie dla działalności tej partii ma Marek Jurek, który potrafi wymyślać spoty reklamowe celnie zadające rany politykom PO. Czy kiedyś widzieliście reklamówkę Pis-u która pozytywnie mówiła o własnych dorobkach? Ja muszę z ręką na sercu przyznać, iż nigdy takiej nie widziałem. Ciągle emitują i wymyślają reklamówki, które w jakimś stopniu mają za zadanie obrażanie polityków konkurencyjnej partii, lub krytykowanie ich dorobku. Obecnie propaganda reklamowa ma za zadanie pokazania, że Platforma nic pozytywnego nie dokonała. Jedynie co, to pozwoliła na powstanie nowego układy korupcyjnego, wiadomo by żyło się lepiej kolesiom . Czarny marketing polityczny nie jest wytworem Pis-u. Był on stosowany na początku ery PRL. Najbardziej rozpoznawalnym hasłem z tej dziedziny jest: AK – zapluty karzeł reakcji. Propaganda komunistyczna miała za zadanie oczernienie sił walczących o demokratyczną Polskę. W naszych czasach jest większa doza wyboru środków przekazu i metod robienia takiej propagandy. Jednak wydaje się, iż tonem w niczym nie zmieniła się od czasów komunizmu.

Tagi: , , , , , , , , , ,

Używki świata

7 września 2009

613Orzeszki drzewa koli mają działanie pobudzające i są wykorzystywane w produkcji napojów. Drzewo rosnące do osiemnastu metrów wzwyż, rodzące owoce zawierające od czterech do ośmiu nasion ukrytych w pięciu czerwonych mieszkach składających się na gwiaździsty owoc to właśnie kola. Pełna nazwa tego drzewa to kola zaostrzona. Rodzi ona dwa rodzaje nasion: białe i czerwone. Jej naturalnym miejscem występowania jest Afryka Zachodnia, gdzie rośnie, jako drzewo uprawne, ale również w stanie dzikim. Nasiona tego drzewa mają duże znaczenie dla ludów zamieszkujących tamte ziemie. Kawaler ubiegający się o rękę panny ofiarowywał jej matce nasiona koli. Jeżeli matka oświadczyny przyjęła do kawalera wracał orzeszek w kolorze białym, orzeszek czerwony oznacza odmowę. Orzeszki koli składano również, jako formę prezentu, a nawet wkładano zmarłym do grobu. Nasiona koli mają silne działanie pobudzające i mieszkańcy Afryki żują je, co zapewnia im zmniejszenie uczucia zmęczenia i głodu. Plantacje koli mają jednego, bardzo dużego wroga. Są to słonie, które tak samo jak ludzie bardzo lubią ich owoce. Największe plantacje są na terenie Nigerii i Ghany. Orzeszki koli są wykorzystywane w produkcji napoju coca-cola, ale również są składnikiem leków.

Krzewy winorośli nie tylko dają powszechnie cenione owoce spożywane po zerwaniu z krzaka, ale przede wszystkim są produktem do wyrobu wina. a temat winorośli właściwej dającej wino można przeczytać już w Starym Testamencie. Wino pił Noe odczuwając skutki zbyt dużej ilości wprowadzonej do organizmu. Wino było powszechnie pitym napojem w starożytnej Grecji i Rzymie, gdzie podawano go wielkie ilości. Składowano w potężnych beczkach, a przed wypiciem wylewano kilka kropli na ziemię. Wierzono, bowiem, że w winie mieszka niewidzialny duch. Grecy mieli nawet boga – Dionizosa, który łączył w sobie dwie funkcje, boga winnych winorośli i dobrej zabawy. W Polsce wino rozpoczęło swą karierę dość późno. Pierwsze winnice zakładano po rozpowszechnieniu się w Polsce chrześcijaństwa. Zakonnicy w obrębie klasztorów zakładali winnice w celu pozyskania owoców, które są potrzebne do wyprodukowania wina mszalnego. Wino pite było głównie przez królów i możnowładców od siedemnastego wieku. Do dworów szlacheckich trafiło znacznie później. Wino produkowane w Polsce nie było zbyt smaczne i dlatego sprowadzano je głównie z Węgier, z okolic Tokaju. Od nazwy te miejscowości wzięła się popularna nazwa wina węgierskiego – tokaj.

Tagi: , , , , , , , , , , ,