Co facet powinien wiedzieć o kobiecie

17 listopada 2009

314Kobieta jest można śmiało powiedzieć “instytucją”, ponieważ oczekuje się od niej, że będzie dobrą matką, żoną, kochanką, córką, pracownicą, przyjaciółką itd. Itp., tych funkcji można by wymieniać i wymieniać. Dodatkowo pracuje na 2 etaty- w pracy i w domu. W domu to ona głównie dba o miłą atmosferę, porządek i harmonię. Ona gotuje, prasuje, zajmuje się dziećmi. Faktem jest, że kobieta jest silniejsza psychicznie niż mężczyzna, ale czy nie za dużo się od nich wymaga? Dla kobiet powinny być pewne ulgi i udogodnienia. Tego niestety brak, a kiedy zajdzie w ciążę, boi się o to, czy nie straci pracy, bo szef patrzy na nią krzywo. Na szczęście odchodzi się już od stereotypu kobiety jako “kury domowej”, której miejsce jest tylko i wyłącznie w domu przy garach. Na szczęście coraz więcej kobiet wie o tym, że można stać się kobietą sukcesu, nie bać się przyszłości i pogodzić jednocześnie wszystkie funkcje, które pełni w społeczeństwie. Od kobiet zatem nie należy tylko wymagać ,ale również rozumieć ich trud.

Kobieta jest dziełem Boga tak samo jak mężczyzna, ale mimo wszystko traktuje się ją inaczej niż płeć “brzydką”. Istnieje podział na role: kobieta kusi, mężczyzna zdobywa. Całe życie należy bawić się w kotka i myszkę, po to by ciągle wzbudzać zainteresowanie w mężczyźnie, kusić, uwodzić, nie odkrywać kart do końca. Kobiety kuszą wyglądem, charakterem, swą pomysłowością i spontanicznością. Mężczyzna chce mieć kobietę ,ale musi być nią oczarowany, musi czuć, że ona oplata go swoimi uczuciami, że raz jest wesoła, raz smutna, obrażona, innym razem płacze i znów jest szczęśliwa. Czy takie gierki naprawdę są potrzebne? Tak, ponieważ tak właśnie kobieta dba o relacje z mężczyzną- wodzi go za nos, a mężczyzna musi mieć świadomość, że nie ma wszystkiego. To dziwne, ale jeśli tak nie jest związek rozsypuje się na kawałki. Kobieta nie umie zainteresować mężczyzny sobą, a mężczyzna czuje, że nie ma już o co walczyć. Poniekąd wydaje się to idiotyczne, dlaczego nie można by prościej? Tak jesteśmy skonstruowani- obie płcie odmiennie, po to by móc połączyć się w jedną całość.

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Gdy w związku “zgrzyta”

15 listopada 2009

612Dowiedzieliśmy się, że charaktery kobiety i mężczyzny są jak dwa bieguny, ale wiemy też, że da się je połączyć. Jest jeden błąd, który obie płcie popełniają bardzo często- zachowują się i robią takie rzeczy, jakich oczekiwaliby od swojego partnera. Jest to błąd, ponieważ mężczyzna i kobieta mają inne potrzeby. I podczas, gdy ona będzie mu mówiła codziennie “kocham Cię”, przytulała go itp., on nie będzie ucieszony tym tak, jak gdyby on jej to mówił i wykonywałby takie gesty. Mężczyzna okazuje z kolei miłość przez czyny, i tego często oczekuje od partnerki, co oczywiście jest błędem, ponieważ kobieta jest inna. Tak jest również w przypadku prezentów. Mężczyzna woli prezenty praktyczne, dlatego takie kupowałby najchętniej swojej kobiecie, coś w stylu zegarek, kuchenka mikrofalowa, komplet garnków, a jeśli kwiatek to w doniczce (przecież dłużej postoi!). A jak wiadomo kobieta ucieszyłaby się z bukietu kwiatów i bombonierki- nieważne, że kwiaty zwiędną. Podsumowując- liczą się nasze potrzeby, a raczej to by je po prostu zaspokajać.

Czasem mówi się “nie ma ucznia bez jedynki”, tak samo jak “nie ma związku bez kłótni”. Czy kłótnia jest koniecznie potrzebna i czy cementuje związek. Wiadome jest jedno, podczas kłótni najczęściej dochodzi do wzmożonej agresji- krzyków, podniesionego tonu głosu, co oczywiście negatywnie oddziałuje na druga osobę. Jeżeli się kłócimy, oznacza, że coś nas poróżniło i albo pójdziemy na kompromis, albo zafundujemy partnerowi tzw. “ciche dni”, co jest męczące dla związku. Przede wszystkim zanim się na siebie zdenerwujemy, należy pomyśleć czy jest sens, czy istnieje tak wielki problem, że nie można rozwiązać go rozmową, bez krzyków. Bardzo trudno zdać sobie z tego sprawę podczas agresji, wysokiej ilości adrenaliny, która w środku buzuje, ale czasem naprawdę warto powiedzieć mniej, a słowa bolą. Trzeba pamiętać, że kłótnia może mieć właściwości lecznicze, tylko wtedy gdy pójdziemy na kompromis, a po jej zakończeniu w naszym organizmie poziom hormonu szczęścia – dopaminy znacznie przewyższy poziom adrenaliny, czyli hormonu walki i ucieczki.

Receptą na udany związek jest zrozumienie potrzeb Jeżeli widzisz, że Twój związek się rozpada masz dwa wyjścia- walczyć o niego lub poddać się. Pierwszą rzeczą, która jest istotna to zdanie sobie sprawy z tego, że istnieje problem. Druga sprawa to go rozwiązać. Należałoby porozmawiać najpierw z partnerem/partnerką o odczuciach i dowiedzieć się co on/ona myśli. Porozmawiać o problemie, być może wpadnie pomysł na jego rozwiązanie. Jeśli chce się walczyć nie można być biernym. Tajemnicą związku jest uświadomienie sobie potrzeb partnera i swoich. Jeżeli macie poważne problemy polecam książkę “Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus” Johna Graya. Podtytuł tej książki: “Jak dochodzić do porozumienia i uzyskiwać to, czego się pragnie”, naprawdę oddaje jej treść. Książkę tą czyta się jednym tchem, jest tam bardzo wiele rzeczy, które szokują przede wszystkim. Czytając ją zdziwisz się jak proste rzeczy trzeba zrobić, aby uszczęśliwić drugą osobę. Cena tej książki to 26 złotych, jest to cena, którą możecie zapłacić za bycie szczęśliwym ze swoją ukochaną osobą.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Kobiety i mężczyźni różnią się

14 listopada 2009

114Mówi się, że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus. Kobieta- wrażliwa, romantyczna, piękna, a mężczyzna- odważny, praktyczny i opiekuńczy. To prawda – obie płcie różnią się od siebie i potrzeba zrozumienia i harmonii między charakterami, po to by stworzyć idealną parę. Podobno kobieta ma bardziej rozwiniętą lewą półkulę mózgową, co odpowiada za jej wrażliwość, a przede wszystkim uczuciowość, emocje, natomiast mężczyzna prawą co warunkuje jego praktyczność, odwagę, chęć niesienia pomocy innym. Aby stworzyć idealną relację należy połączyć te dwie półkule i zrozumieć siebie na wzajem. Gdy mamy już tą wiedzę, wiemy dlaczego kobieta tak często chce, aby zapewniano ją o uczuciach, dlaczego tak bardzo chce, aby mężczyzna mówił jej “kocham”, kupował kwiaty i dlaczego ma zmienne nastroje. Wiemy już też, dlaczego mężczyzna woli powiedzieć “kocham” przez czyny, przez pomoc jaką niesie kobiecie i dlaczego lubi dostawać praktyczne prezenty. Wenus i Mars do dwie różne planety, a jednak istnieje między nimi most, jeśli istnieje choć część zrozumienia.

Część naszych zachowań pozostała nam po przodkach. Mimo tego, że mamy XXI wiek, trzeba wiedzieć, że wszelkie zachowania kobiety i mężczyzny wywodzą się z dawnych czasów, a konkretnie z prehistorii. Mężczyzna zawsze miał być przewodnikiem stada, umieć polować, zadbać o byt i dobro rodziny. Gdy założył rodzinę, potomstwo miał uczyć tego samego. I tak jest też dziś, to zwykle mężczyzna przejmuje rolę głowy rodziny, bo jest odważny, ma zdolności analitycznego myślenia, dlatego gdy kobieta próbuje wysuwać się na prowadzenie w związku on to odrzuca. Jest tak kiedy kobieta zarabia więcej- on wtedy może czuć się urażony, że to kobieta dba o byt lepiej niż on. W dzisiejszych czasach widzimy też ojców z synkami grających w piłkę, a gdy małemu coś się stanie, widzimy jak ojciec uczy go, żeby był twardym, nie pozwala mu płakać gdy się przewróci. A zastanawialiście się dlaczego faceci tak bardzo kochają kobiece kształty? Pozostało to właśnie z dawnych czasów, kiedy to kobieta o szerokich biodrach była najbardziej pożądana, bo widząc takie walory, myślano, że urodzi dużo potomstwa. Dziś tkwi to w męskiej podświadomości.

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Otoczenie związku

9 listopada 2009

Rzadko zdarza się małżeństwo, w którym nie ma scysji albo jakichś potknięć z teściami po którejś stronie. Najczęściej chodzi o to, że rodzice wtrącają się w życie małżonków, mówią im, jak powinni żyć. Często matka męża wtrąca się we wszystko, co robi jego żona. A to nie tak wyprasowana koszula, źle doprawiony kurczak, bo synek to lubi inaczej, źle posprzątane, bo znalazła kłaczek kurzu gdzieś na końcu półki, etc. Głowa męża w tym, żeby mamie dosadnie dać do zrozumienia, że teraz macie własne życie. Można łagodnie poprosić o niewtrącanie się, co zapewne sprawi, że mama się obrazi, ale przecież kiedyś jej przejdzie. Drugi problem to wtrącanie się w wychowywanie dzieci. Tutaj trzeba zareagować stanowczo mówiąc i prosząc, by tego po prostu nie robili. Przygotujcie się na to, że dziadkowie będą dzieci rozpieszczać, ale cóż, takie ich prawo, postawcie jednak jasno granice, co dzieciom wolno, a na co im nie pozwalacie. Wystarczą przejrzyste zasady i ani wy, ani dziadkowie, ani tym bardziej wasze dzieci, nie będą miały mętliku w głowie.

Najlepiej jak ty masz swoich znajomych, twój partner swoich i jeszcze kilku macie wspólnych. Spotyka się czasem pary, które utrzymują, że wszystko robią razem. Ale czy to dobrze wszędzie chodzić razem? Czasem trzeba od siebie odpocząć i wcale nie znaczy to, że coś się w naszym związku nie układa. Znaczy to tyle, że mamy zdrowe i rozsądne podejście do życia i do nas jako małżeństwa. Osobni znajomi pozwalają oderwać się od problemów, pozwalają pochwalić się rodziną, pozwalają na nowe tematy po powrocie do domu, bo przecież kiedy już wrócimy, trzeba wszystko obgadać z partnerem, kto, gdzie, kiedy i z kim. Żono, pozwól mężowi od czasu do czasu na wieczór z kumplami przy piwie i meczu w telewizji. Mężu, przymykaj oczy na babskie popołudnia swojej żony w towarzystwie jej dziwnych, chichoczących koleżanek. To zdrowe dla was i z całą pewnością pomoże w budowaniu zgodnego związku – każdy potrzebuje czasem odskoczni od rodziny i codzienności, to jest bardzo, ale to bardzo naturalne. Dzięki takim odskoczniom będzie wam się układało lepiej.

Tagi: , , , , , , , , , ,

Dziecko i budowanie rodziny

3 listopada 2009

Dziecko to ogromna rewolucja zarówno dla matki, jak i ojca. Nasze poukładane dotąd życie zostaje wywrócone do góry nogami o całe sto osiemdziesiąt stopni. Nic nie jest początkowo proste. W nasz spokój, porządek i ciszę wkrada się mały, sporo płaczący i budzący nas w nocy mały człowiek. Jest to próba cierpliwości dla obojga małżonków. W tym momencie kończy się nasza wolność i swoboda, nie możemy już wyjść wieczorem do znajomych i wrócić po północy, nie możemy spontanicznie wsiąść do samochodu i pojechać sobie na dwa dni w góry, czy nad morze, teraz liczą się przede wszystkim potrzeby malucha. Ale uwaga, w ferworze opieki nad dzieckiem nie można zapominać o jednej ważnej rzeczy. Owszem, jesteśmy rodzicami, ale również nadal jesteśmy małżeństwem. I tak powinno zostać. Nadal mamy potrzebę bycia z drugą osobą i choć zmęczeni, powinniśmy znaleźć choć godzinkę dla siebie. Nie przesadzajmy, małe dziecko czasami śpi, warto wykorzystać ten czas i pobyć razem, porozmawiać o czymś innym niż karmienie, przewijanie i kąpiele. Porozmawiajmy o sobie. Często bywa, że na tym etapie życia rodzinnego mężczyzna czuje się odsunięty, bo kobieta zajmując się stale niemowlęciem, zapomina o nim i jest zbyt zmęczona, by zadbać także o siebie. O tym też rozmawiajmy, przegadany problem traci na sile.

Rodzina daje siłę. O wiele łatwiej jest radzić sobie z problemami, kiedy ma się za sobą rodzinę i jej wsparcie. Z rodziną jest jednak podobnie jak ze związkami, trzeba o nią dbać. Nawet jeśli nasz czas dominuje praca oraz różne inne sprawy, spróbujmy choć w weekend poświęcić czas naszej rodzinie. Niech to będzie tylko niedziela, ale naprawdę poświęcona domowi. Wyłączmy komórki, zapomnijmy o telewizji i idźmy z dziećmi na spacer, a jeśli pogoda nie dopisuje, wyjmijmy z szafy Chińczyka lub Monopol i zagrajmy razem, pośmiejmy się, spędźmy czas w sposób, w jaki jeszcze tego nie robiliśmy. Da nam to energię na nadchodzący tydzień, zbliży nas, da okazję do porozmawiania o nas, dzieciom da pewność, że mimo pracy i codziennego zabiegania, mamy dla nich czas. A wieczorem, kiedy maluchy pójdą spać, spędźmy czas z żoną/mężem. Każdy potrzebuje odskoczni od pracy i od codziennych problemów, trzeba tylko umieć znaleźć złoty środek i odciąć się trochę od tego, co nas zaprząta. A czas poświęcony rodzinie na pewno zaowocuje.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,