Gdy w związku “zgrzyta”

15 listopada 2009

612Dowiedzieliśmy się, że charaktery kobiety i mężczyzny są jak dwa bieguny, ale wiemy też, że da się je połączyć. Jest jeden błąd, który obie płcie popełniają bardzo często- zachowują się i robią takie rzeczy, jakich oczekiwaliby od swojego partnera. Jest to błąd, ponieważ mężczyzna i kobieta mają inne potrzeby. I podczas, gdy ona będzie mu mówiła codziennie “kocham Cię”, przytulała go itp., on nie będzie ucieszony tym tak, jak gdyby on jej to mówił i wykonywałby takie gesty. Mężczyzna okazuje z kolei miłość przez czyny, i tego często oczekuje od partnerki, co oczywiście jest błędem, ponieważ kobieta jest inna. Tak jest również w przypadku prezentów. Mężczyzna woli prezenty praktyczne, dlatego takie kupowałby najchętniej swojej kobiecie, coś w stylu zegarek, kuchenka mikrofalowa, komplet garnków, a jeśli kwiatek to w doniczce (przecież dłużej postoi!). A jak wiadomo kobieta ucieszyłaby się z bukietu kwiatów i bombonierki- nieważne, że kwiaty zwiędną. Podsumowując- liczą się nasze potrzeby, a raczej to by je po prostu zaspokajać.

Czasem mówi się “nie ma ucznia bez jedynki”, tak samo jak “nie ma związku bez kłótni”. Czy kłótnia jest koniecznie potrzebna i czy cementuje związek. Wiadome jest jedno, podczas kłótni najczęściej dochodzi do wzmożonej agresji- krzyków, podniesionego tonu głosu, co oczywiście negatywnie oddziałuje na druga osobę. Jeżeli się kłócimy, oznacza, że coś nas poróżniło i albo pójdziemy na kompromis, albo zafundujemy partnerowi tzw. “ciche dni”, co jest męczące dla związku. Przede wszystkim zanim się na siebie zdenerwujemy, należy pomyśleć czy jest sens, czy istnieje tak wielki problem, że nie można rozwiązać go rozmową, bez krzyków. Bardzo trudno zdać sobie z tego sprawę podczas agresji, wysokiej ilości adrenaliny, która w środku buzuje, ale czasem naprawdę warto powiedzieć mniej, a słowa bolą. Trzeba pamiętać, że kłótnia może mieć właściwości lecznicze, tylko wtedy gdy pójdziemy na kompromis, a po jej zakończeniu w naszym organizmie poziom hormonu szczęścia – dopaminy znacznie przewyższy poziom adrenaliny, czyli hormonu walki i ucieczki.

Receptą na udany związek jest zrozumienie potrzeb Jeżeli widzisz, że Twój związek się rozpada masz dwa wyjścia- walczyć o niego lub poddać się. Pierwszą rzeczą, która jest istotna to zdanie sobie sprawy z tego, że istnieje problem. Druga sprawa to go rozwiązać. Należałoby porozmawiać najpierw z partnerem/partnerką o odczuciach i dowiedzieć się co on/ona myśli. Porozmawiać o problemie, być może wpadnie pomysł na jego rozwiązanie. Jeśli chce się walczyć nie można być biernym. Tajemnicą związku jest uświadomienie sobie potrzeb partnera i swoich. Jeżeli macie poważne problemy polecam książkę “Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus” Johna Graya. Podtytuł tej książki: “Jak dochodzić do porozumienia i uzyskiwać to, czego się pragnie”, naprawdę oddaje jej treść. Książkę tą czyta się jednym tchem, jest tam bardzo wiele rzeczy, które szokują przede wszystkim. Czytając ją zdziwisz się jak proste rzeczy trzeba zrobić, aby uszczęśliwić drugą osobę. Cena tej książki to 26 złotych, jest to cena, którą możecie zapłacić za bycie szczęśliwym ze swoją ukochaną osobą.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Jak leczyć stres?

9 października 2009

69W nauce uważa się, że pobyt na dworze, korzystanie z powietrza i aktywność ruchowa kojąco wpływa na nasz organizm. Podobnie ma być w czasie walki ze stresem. Świeże powietrze pobudza aktywność mózgu i łagodzi wszelkie niepożądane objawy (np. przemęczenia). Do tego należy dodać, że naturalna reakcja na kolor czerwony polega na uspokojeniu organizmu. Zieleń dla naszych przodków był naturalnym kolorem otoczenia. Przez tysiąclecia przebywaliśmy wśród lasów, łąk i pól. Dopiero industrializm spowodował, beton, stal, asfalt i dym z fabrycznych kominów. Lekarze więc zalecają do walki ze stresem powrót do korzeni ludzkości, czyli pobyt na łonie natury. Wówczas to wychodzimy do lasów, na działki lub do miejskich parków. Głęboko nabieramy świeżego powietrza, patrzymy na zieleń roślin i wówczas zapominamy o naszych problemach. Nasze myśli zaczynają krążyć wokół sosny, przelatującego motyla i wielu innych atrakcji serwowanych nam przez matkę naturę. Wówczas to zapominamy o stresie, pracy, nauce i wielu, naprawdę wielu nieistotnych w tym momencie rzeczach.

Grupa społeczna studentów jest bardzo specyficzna. W życiu kieruje się zasadami, które dla zwykłego człowieka mogą wydawać głupie, banalne czy śmieszne. W dużej mierze wynika to z braku funduszy pieniężnych, dążenia do maksymalizacji sukcesu zawodowego i szukania przyjemności życiowych. Stres występuje w każdej grupie społecznej. U studentów w dużej mierze związany jest z zaliczeniami i egzaminami. Jednak istnieją przypadki, gdy sytuacja stresowa może wynikać z życia towarzyskiego, zawodu miłosnego, wykonywanej pracy lub braku pieniędzy. Jak student radzi sobie ze stresem? Odpowiedzi jest bez liku. Podejrzewam, że ile osób to tyle sposobów. Wydaje się, iż w grupie religijnych studentów reakcją na sytuacje stresową jest modlitwa. Bardziej rozrywkowe osoby dla pokonania tegoż uczucia mogą iść na imprezę. Chyba najlepiej mają osoby palące. Sięganie po papierosa może w znacznym stopniu przyczynić się do usunięcia złych uczuć. Uprzywilejowanymi osobami będą mole książkowe. Zazwyczaj są to samotnicy, którzy w dialogu z samym sobą rozładowują stres. Do podstawowych środków do walki ze stresem należy zaliczyć jeszcze spacer po lesie. Kontakt z naturą, z zielenią każdemu pozwala na zapomnienie.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,