Naucz gościa kto rządzi!- Czy chcesz powiedzieć, że powinnam zadzwonić do Magdy i powiedzieć, że ją okłamałam i wcale nie jestem u Ciebie?- zapytała Paulina. I, że tylko siedzę na kanapie z maseczką na twarzy i , że po prostu jestem zmęczona, chce mieć chwile dla siebie i spotkamy sie innym razem? Zaczęłam się śmiać. Darujemy Magdzie tę lekcję dobrych manier. Ale następny nieproszony gość na pewno usłyszy od Pauliny twarde : ” Przepraszamy, ale oboje z Andrzejem jesteśmy bardzo zajęci. Chętnie spotkamy się z Wami na kawie lub na kolacji po pracy”. I dostanie listę niezłych pensjonatów w rozsądnych cenach. Jak to jest mówić do swojego znajomego ” nie mam czasu, ale znam bardzo fajny i niedrogi hotel”. Z naszej polskiej perspektywy, wydaje się to być niegościnne, ale jest to naprawdę grzeczny i asertywny sposób odmowy. Należy przeprosić, powiedzieć dlaczego i pomóc tak jak umiemy, czyli zaoferować nocleg gdzie indziej. Jest to sposób na nieproszonych gości, nie ma narzucania, a za to grzeczna odmowa i zapewnienie, że nie będzie się miało tyle ludzi na głowie za każdym razem tak jak to jest u Pauliny.
Niegrzecznie jest wpadać z niezapowiedzianą wizytą.Nocowanie u rodziny, znajomych albo nawet znajomych, którzy są dalekim krewnymi koleżanki z pracy to zwyczaj który pozostał nam z czasów komunistycznych. W hotelach spało się za dewizy, tanich pensjonatów nie było, a w schroniskach młodzieżowych ciągle się imprezowało do rana i trudno było zmrużyć oko. Trzeba było więc uruchamiać krewnych i znajomych , by przenocować w obcym mieście. Ale te czasy już dawno minęły – zapewniam. W dużych miastach i małych miasteczkach są pensjonaty, hotele, hostele, pokoje do wynajęcia. Nie ma więc żadnych problemów ze znalezieniem niedrogiego miłego noclegu. Należy w końcu odwrócić tę sytuację i uznać, że (tak jak na całym świecie) wstydem jest wpychanie się komuś do domu, a nie, grzeczne odmówienie nieproszonemu gościowi. Mamy więc do wyboru- albo ukrywać się wymyślać niestworzone historie o naszych wyjazdach, chorobach i uciekać lub wziąć się garść i powiedzieć grzecznie, ale stanowczo, że nie ma się czasu i jak sie go znajdzie chętnie zorganizuje się spotkanie w gronie znajomych. Aż tak trudne?
Tagi: codzienność,
dewiza,
dom,
gość,
gośćinność,
hotel,
motel,
oko,
sen,
sytuacja,
szczęście,
trudność,
wypoczynek,
życie
Wysuszone i sfermentowane owoce tego drzewa to kakao – boski napój. Drzewo kakaowe, a właściwie kakaowiec właściwy rośnie w gorącym i wilgotnym klimacie. Nazwa rodzajowa nadane temu drzewu przez Linneusza to “boski napój”. Pochodzące z tropikalnej Afryki drzewo kakaowe rosło tam już dwa tysiące lat temu i nazywano je, w polskim tłumaczeniu, czekolada. Kakaowiec jest niewysokim drzewem dorastającym do dwunastu metrów wysokości. Ma duże owalne liście, a jego kora przypomina korę brzozy, pokryta jest białymi plamami. Najciekawiej drzewo wygląda w okresie kwitnienia. Wprost w pnia i konarów wyrastają kwiaty, których na jednym drzewku jest około stu tysięcy. Jednak tylko pięć procent z tych kwiatów zostanie zapylonych przez mrówki. Dojrzałe owoce kakaowca maja kolor żółty, zwisają z konarów na niewielkich szypułkach. Swym kształtem przypominają ogórek, ale jeden owoc waży około pół kilograma. Owoce mogą mieć różne kolory w zależności od odmiany. Od jasno żółtych aż po czerwone. Zerwane z drzewa owoce nie przedstawiają większej wartości. Trzeba je dopiero poddać fermentacji i ususzyć. Najwięcej kakaowca uprawia się w Ghanie.
Wysuszone liście krzewu herbaty i poddane fermentacji to pita przez nas herbata. W jaki sposób odkryto, że liście herbaty mają właściwości pobudzające dokładnie nie wiadomo. Jednak z legend mówi, że pewien mnich obiecał, że nie będzie spał tylko całe dnie i noce rozpamiętywał cnoty Buddy. Siła zmęczenia okazała się silniejsza niż pragnienie dochowania ślubów i mnich zasnął. Kiedy się ocknął, jako znak rozpaczy obciął sobie powieki. Powieki rzucone na ziemię zamieniły się w krzew herbaty. Od tej pory mnich mógł rozpamiętywać cnoty Buddy, herbata nie pozwalała mu zasnąć. Drugie z podań głosi, że właściwości herbaty zostały odkryte prawie trzy tysiące lat przed naszą erą przez chińskiego cesarza. Drzewo herbaty chińskiej jest niewielkim drzewkiem rosnącym do dziesięciu metrów wysokości. Ma ono białe, niewydzielające zapachu kwiaty. Najcenniejsze w krzewie herbaty są liście. Najlepsza herbata powstaje z młodziutkich liści, jeszcze będących w pękach liściowych. Takie liście muszą być wysuszone i poddane fermentacji, a następnie znowu wysuszone. W takim procesie suszenia uzyskuje się herbatę czarną. Aby uzyskać herbatę zieloną liście po zerwaniu suszy się i nie poddaje fermentacji. Uzyskany produkt jest wtedy bezwonny, dlatego dodaje się do suszonych kwiatów jaśminu albo pomarańczy.
W tradycji Ameryki Południowej herbatę paragwajską pije się przez rurkę. Paragwaju i Brazylii istnieje zwyczaj picia napoju noszącego nazwę mate. Taką samą nazwę ma drzewo rosnące na terenie tych dwóch krajów. Drzewo to osiąga wysokość około osiemnastu metrów i jest w Polsce znane, jako ostrokrzew paragwajski. Liście ostrokrzewu poddane suszeniu, następnie fermentacji i znowu suszeniu po zalaniu wrzątkiem dają aromatyczny napój zwierający kofeinę. Kofeina w ilości półtora procenta, zawarta w napoju, powoduje, że działa on na człowieka tak samo jak kawa czy herbata. Dlatego też w kulturze europejskiej napój ten znany jest pod nazwą herbaty paragwajskiej. Napój ten jest głęboko wpisany w historię Paragwaju. W grobowcach Inków, pochodzących sprzed trzech tysięcy lat, znaleziono liście tego drzewa. Indianie świeżo zerwane liście suszyli nad rozpalonym ogniskiem, dzięki czemu nie traciły one zielonego koloru. Następnie poddawano je rozdrobnieniu przez uderzanie kijami i ładowano do worków. Obecnie na plantacjach proces stabilizacji liści przeprowadza się w specjalnych bębnach ogrzewanych parą wodną, a suszy w suszarniach.
Tagi: Budda,
czekolada,
Ghana,
herbata,
kakao,
kakowiec,
kawa,
kofeina,
mnich,
napój,
sen,
ślub
Oferowanie noclegu to nie obowiązek, ale dobra wola.-Im szybciej zaczniesz mówić gościom wprost i grzecznie, że nie lubisz zaskakujących sytuacji, tym szybciej to się skończy- tłumaczyłam Paulinie.- Ta informacja rozejdzie się pocztą pantoflową jeszcze prędzej niż wiadomość o tym, że jest fajny darmowy nocleg w Krakowie. Paulina oddycha z ulgą. Chyba ja wreszcie przekonałam. Obiecała, że będzie asertywna, bo chce się czuć w swoim domu, jak ktoś kto ustala zasady gry, czyli swobodnie. – Jeśli zdecydujesz się kogoś przenocować, bo np. w Krakowie gra The rolling stones, czy przyjechał papież i nie ma żadnych wolnych pokoi, to podkreśl, że robisz wyjątek, że przyjmujesz osobę tylko na jedną noc i prosisz, by sama zrobiła sobie śniadanie, pozmywała po sobie i zdjęła pościel przed wyjazdem- podpowiadam jeszcze na koniec. Niech osoba zrozumie, że to co robisz to przysługa. W końcu nikt nie ma prawa oczekiwać od Ciebie, że jesteś zawsze do dyspozycji. Masz przecież własne życie i plany, których nie musisz dopasowywać do kolejnej wizyty nieproszonych gości.
Powiedzenie: “Czuj się jak u siebie w domu” podsuwa mi pewien pomysł. Wszystkim krewnym, niezapowiedzianym gościom , tym, którzy wpraszają się bez skrępowania należałoby zadać pracę domową: ” Zastanów się jakbyś się czuł wracając do domu po 10 godzinach pracy i zastając ludzi, których nie widziałeś od pięciu lat. Właśnie marzysz o tym, by napić się herbaty i położyć przed telewizorem, a tu nagle trzeba zrobić kolację i powlekać pościel dla kilku osób.” Większość pewnie nie była zachwycona. Może jeśli sobie to uświadomią, to zmienia swoje zwyczaje?- Mów im po prostu ” Wybacz, mam inne plany” albo ” Sorry, nie umawialiśmy się”- podpowiadam. – Nie tłumacz się, nie wyjaśniaj jak bardzo jesteś zajęta. Nie wymyślaj żadnego remontu albo choroby zakaźnej grasującej na waszym osiedlu.- Skąd wiesz, juz rozważałam opowieść o ospie?- śmiała się Paulina. Sytuacja osoby, którą nawiedzają niezapowiadani goście jest nie do pozazdroszczenia. To gospodarz musi się tłumaczyć dlaczego nie chce zrezygnować z komfortu i zmieniać swoich planów. Goście mówią “akurat przejeżdżaliśmy” i oczekują przyjęcia z otwartymi ramionami.
Tagi: dom,
gość,
gośćinność,
kanapa,
mieszkanie,
nocleg,
nocowanie,
odmowa,
oferta,
pokój,
prośba,
sen,
wolność,
łóżko